|
Wygrana i bardzo dobrze..
Byliśmy lepsi aczkolwiek dobrze, że w Jadze grał ten półgłowek Pesir, który myślał, że jest na wiejskiej dyskotece (parę minut przed drugą żółtą - łokieć w Diaza w walce o górną piłę) i szybko wyleciał z boiska.
Nie podobało mi się, że przez długi czas nie potrafiliśmy dobić przeciwnika - przyłożenie się, drugi gol w końcu 1 połowy albo w 50 min i spokojna gra do końca-strzeżonego Pan Bóg strzeże...
A tak to było parę rzutów rożnych i prób natarć Jagi ... coś mogło się zdarzyć.
Sędzia przychylny dla nas... wejście w Jareckiego na polu karnym w 1 połowie... nie wiem.
|