Zgadzam sie z
Wojtasem
Dodam, ze gdyby Brozek nabral odrobine pokory, to efektem powinna byc lepsza gra.
Sprawy z pewnoscia nie ulatwia brak rywalizacji i praktycznie niezagrozona pozycja Pawla.
Na pewno tez trzeba zrozumiec jego odczucia. Chlopak sie stara, ale juz od kilku spotkan nie moze trafic do siatki, w zwiazku z czym zaczynaja pojawiac sie pierwsze objawy frustracji.
Jednak nic nie tlumaczy braku podania do niekrytego partnera w sytuacji bramkowej, a zamiast tego absurdalna proba przejscia kilku obroncow rywala.
Dobro druzyny powinno byc zawsze najwazniejsze.
Co do meczu, to podzielam opinie wiekszosci. Najwazniejsze sa 3 punkty po powrocie z zagranicznego wyjazdu i dotrzymanie kroku czolowce. Cieszy tez udany wystep Glowy po powrocie i podtrzymanie dobrej skutecznosci Rafala. No i kolejna bramka Cantoro - jakby nie bylo rzecz niezbyt czesto sie zdarzajaca
