HEDu napisał(a):

|
No u nas wychodzi tak, Brozek asystuje, Boguski strzela, a pozniej na odwrot, i tak w kółko.
|
a kto asystował przy pierwszej bramce?
na pewno nie Łobodziński, bo z niego nie ma z niego żadnego pożytku...
Ogryzek napisał(a):

Owszem w ataku jego dryblingi kończyły się w większości rzutami rożnymi dla nas, ale za to walczył w obronie i jakby nie było miał asystę
|
co to ****a znaczy "jak by nie było"? Co ****a nie pasuje do teorii "Łobo jest kiepski"? Fakty są takie, że po akcji Łobodzińskiego padła pierwsza najważniesza bramka. I nic nam z Pampersów, bo nie liczy się styl, tylko efekty...
Co do meczu, jak dla mnie 9/10. Spokojnie, powoli, ale pewnie, ani przez moment nie drżałem o wynik. O to chodzi, aby z frajerami (piłkarsko) wygrywać najmniejszym nakładem sił...