|
Jedyne co przemawia za parą Cleber-Marcelo to język, którym mówią. Poza tym dla Marcelo jest równie niezgrany tak z Cleberem jak i z Głowackim. Zarówno Cleber, jak i Głowacki są doświadczonymi zawodnikami. Cleber ma drobną zniżkę formy, ostatnie trzy mecze wyszły mu raczej średnio. Głowacki ma już za sobą tydzień treningów więcej i przynajmniej fizycznie powinien wyglądać lepiej. Jagiellonia obecnie to drużyna słaba, nawet jak na standardy naszej ligi, Para Marcelo-Głowacki powinna sobie poradzić.
Pomysły z przesuwaniem Marcelo na lewą obronę to troszeczkę taka nasza Polska paranoja. Koleś to stoper, ma 1,91 metra wzrostu, na prawej ogronie grywał od biedy. Tylko w Polsce tak się przerzuca zawodników po różnych pozycjach. Potem wychodzi 25-letni Dudka, który w obronie grał wszędzie, ale nigdzie naprawdę dobrze. Marcelo stoperem jest i tego się trzymajmy, na chwilę obecną nie mamy dramatu na bokach, więc nie eksperymentujmy niepotrzebnie.
Pamiętam takiego zawodnika, który przyszedł do nas jako stoper, był rosły, niezły technicznie i mówiło się, że może też grać na prawej obronie. Wszyscy bardzo dużo sobie po nim obiecywali, ale na stoperze nikt nie chciał go wystawić. No to zaczał grywać na prawej stronie, ludziom ubzdurało się, że to boczny obrońca i facet ostatecznie wylądował na lewej obronie. Kiedy go ściągaliśmy zanosił się na podporę reprezentacji Australii, a potencjał w nim widział nawet Hiddink. Po odejściu od nas okazał się zbyt słaby nawet na ligę naorweską i ostatecznie musiał wylądować spowrotem w Australii. Naprawdę chyba nikt nie chce żeby Marcelo podzielił losy Thwaite'a.
|