100% zgody a szyderkę z mojego nicka przekaż Twórcom pewnej arcyskromnej oprawy, która swego czasu wywołała we mnie taką samą reakcję

pzdr.
Znowu okazuje się, że jeżeli jeden sezon wygrałeś w cuglach, to dozbrajaj się na następny.
Duże ciśnienie na wynik jest w Groclinie, mają z kogo wybierać, każdy stara się wywalczyć swoją pozycję w drużynie. Jasne, że taka sytuacja może być co najwyżej przejściowa - dobry zespół musi mieć szkielet i "grupę ciśnieniową". Póki co Zieliński panuje nad sytuacją, większość z grajków wierzy w swoją szansę w tym klubie.
Urban tę "grupę ciśnieniową" zmontował z młodych zdolnych - przypadek czy nie, zatrybiło.
Tarasiewicz buduje ekipę walczaków, dobro zespołu ponad wszystko - bezcenne dla beniaminka podejście, nawet gwiazdorek Mila zna swoje miejsce w szeregu.
Patrząc w ten sposób, nietrudno zrozumieć Skorżę, domagającego sie transferów - hierarchia w zespole jest ustalona od zeszłego sezonu, eksperymenty i wymuszone rotacje dają efekty tylko w obronie. Zmiana podejścia Baszcza do gry na stoperze jest charakterystyczna - z początkiem sezonu wybrzydzał na taką sposobność, po meczu ze Spurs (a moze przede wszystkim: po przyjściu brazylejro i dobrej grze Singlara) mówi w ten sposób:
Trener znowu potrzebował mnie na tej pozycji. Cieszę się, że znów fajnie wyszło, jest to jakaś perspektywa dla mnie na przyszłość.
Zacięty sezon się szykuje. Kciuki za pana Maćka, cięzkie zadanie przed nim.