skttrbrain napisał(a):

|
Co do ludzi plujących ze szcześcia na monitor, jak bramki strzelają helmuty, a potem wyżalających sie w tym wątku, że jak to Lechowi kibicować można, to niech sobie odpuszczą tą część forum. Skoro mają w dupie inne drużyny, to niech nie zaglądają o wątku o innych drużynach. Sobie oszczędzą nerwów, a i przy okazji wątku nie rozwalą.
|
Serio?
Pomoderujesz temat?
Ja tam miałem radochę, jak Lechowi drugi raz strzelił gola ten sam zawodnik, którego znowu nikt nie przypilnował. No, ale nie wypada mi się w takim razie wypowiadać w tym temacie
A tak na serio - z taką obroną, to nie macie czego szukać w Pucharach. Jak jeszcze macie piłkę przy nodze, to jakoś się gra układa, ale kiedy przychodzi się bronić, to goście niepilnowani biegają sobie w waszym polu karnym. U nas jeden Diaz krył na radar, u Was - cała obrona. Najlepsze było, jak ten murzyn minął trzech waszych piłkarzy - aż mi się Uche w meczu z Schalke przypomniał.
Tottenham faktycznie "cienki". Aż żałuję, że to wy go nie wylosowaliście
Ogólnie, z kibicowaniem Lechowi w europejskich pucharach jest jak z abstynencją. Zarówno idea jak i jej argumentacja zrozumiałe, szczytne i pewnie nawet prawdziwe, tylko po co się męczyć?
A dla patriotów - w Austrii gra Jacek Bąk, nasz wybitny reprezentant
