mnie się u Tottenhamu podobało jedno: jak piłkarze byli w tunelu, to puścili
Duel of the Fates Johna Williamsa z Gwiezdnych Wojen Ale my mamy
Vangelis - conquest of paradise więc też nie jest źle
Pozostał lekki niedosyt, ale przed meczem ten wynik bym brał w ciemno. U siebie ich zgnieciemy, a co!