Wyświetl pojedynczy post
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3638
Stary 19.09.2008, 10:16
Mecz nawet dobrze się oglądało. Czasami przypominało to spotkanie z ligi angielskiej. Czasami żeby nie było.
Przygotowanie kondycyjne,motoryczne,atletyczne po stronie Kogutów. Na mnie wrażenie zrobił Lennon jak wkręcił kilku naszych bezlitośnie, no ale bez konsekwencji na szczęście. Poza tym szybki Niedzielan jest tak szybki, że spokojnie przez obrońców został dogoniony chyba na 5 metrach. Tyle o Kogutach. Ogólnie słaby zespół.

Co do Wisły. Wiem,że to zdanie będzie niepoprawne politycznie, ale z Pawełkiem to my co najwyżej możemy w PE grać. Już pierwsza akcja znamionoiwała jego klasę. Druga bramka to ewidentnie jego wina. Kto normalny się zachowuje tak jak on przy dośrodkowaniach?Poza tym zauważcie, że jakby stał na linii to spokojnie by pewnie ten strzał obronił. A tak się cofał,dostał piłę w środek bramki i klops. Pomijam już jego wybicie, kiedy trafił prosto w napastnika, oraz jego łapanie piłki na raty. Potrzeba nam dobrego rzemieślnika na tą pozycję. Obrońcy też inaczej będą grać kiedy wiedzieć będą, że za plecami mają kogoś kto nie popełnia baboli.

Grę z pierwszej piłki po ziemi nawet nie ma co oceniać. Tak gra cały świat, więc Wisła niczym nie zaskoczyła.
Jednak zauważyłem coś dziwnego.Czemu w decydującym momencie, skrzydłowy zamiast wyjść na pozycję do podania za plecy obrońców stoi z boku.W ten sposób tracimy dużo piłek. Później ten sam skrzydłowy rozgrywa to samo i wali piłkę do przodu a tam nie ma nikogo,bo partner stoi z boku. Nie wiem co oni tacy mułowaci.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
Odpowiedz cytując