|
To był dobry mecz... Tottenham zagrał swoją piłkę, oni po prostu tak grają... Nadal preferują piłkę polegającą na akcjach skrzydłami i na wrzutkach, co jak widać z meczu przyniosło im dwie bramki... Wisła zagrała naprawdę fajnie, zupełnie nie było widać na boisku różnicy kto Polak a kto Anglik... Szczególnie chciałbym wyróżnić Rafała i parę środkowych pomocników... Sobol przyzwyczaił do dobrej gry i walki na całym boisku, ale tym razem zaskoczył mnie Mauro... W lidze kiepsko, w pucharach zawsze się spręża i pokazuje co naprawdę umie... Grał bardzo dobrze i mógł strzelić gola... W obronie dobrze - Cleber, bardzo dobrze - Baszczu i Singlar.. Z tego chłopaka będzie pociecha... To znaczy już jest... Pewny, zdecydowny, nie bojący się nikogo, lubiący grę do przodu... Typowy prawy obrońca... Brawo... Diaz niestety słabiutko... Obie bramki z jego strony, szczególnie przy drugiej szlag mnie trafiał jak krył napastnika na radar i dał mu dośrodkować... To jego gol, nie Clebera na którym oparł się Bent... Przy pierwszej bramce też gdzieś się zapodział... Już z Lechem miał kilka fatalnych strat i podań w poprzek boiska... Lewa strona wyraźnie mu nie służy....
Zieniu starał się jak mógł, a że przy okazji musiał pomagać Diazowi... Szkoda tego strzału z 90 minuty... Lewa noga, 20 metrów od bramki... Mógł to lepiej uderzyć... Paweł jak zwykle... Świetna asysta i dobra gra... Tomas też dobrze, pięknie strzelił gola, ale ewidentnie nie ma siły na 90 minut....
Ze zmienników - bardzo dobra zmiana Łobodzińskiego... On mnie zadziwia... W lidze kiepsko, w pucharach całkiem dobrze... Jak Mauro... Mały powalczył, Wtorek, gdyby miał lepszą szybkość mógłby spowodować, że czulibyśmy się jeszcze lepiej...
Ogółem... Świetna taktyka ( szacunek dla pana trenera ), dobre wykonanie i... Proste błędy po których tracimy bramki...
Najlepsi nasi kibice... Fantastyczny doping... Czapki z głów...
|