Maverickk napisał(a):

Mariusz Pawełek - Ciesze się ze pokazał w tym meczu ze mecz z Lechem to tylko przykry wypadek przy pracy!
Mauro Cantoro - Niedawno wszyscy go ganili wydaje mi się ze w tym meczu pokazał co potrafi super w odbiorze starał się zagrywać do przodu a kiedy trzeba było to przerwał akcje gospodarzy lekkim faulem w srodku pola a takze uspokajał gre przetrzymujac piłke swietnie zastawiajac sie dajac mozliwosc kolega na wyjsce z strefy obronnej!
Łobo - Niestety kolejny mecz w którym nic nie pokazał!Straszne problemy z przedryblowaniem przeciwnika ze o szybkosci nie wspomne!
Nidzielan - Cien Andrzeja z przed kontuzji czego dowodem była sytłacja kiedy mogł spokojnie wyjsc sam na sam i strzelic na 2-2 ale brakło go niestety!
Tak czy inaczej trzeba pochwalic cała nasza ekipe kazdy starał sie jak mogł i mysle ze wyszło to całkiem niezle!
A co do bramki na 2-1 sadze ze Cleber ewidetnie był faulowany poniewaz strzelec bramki oparł sie łokciem na plecach Clebera uniemorzliwiajac mu jakiekolwiek wybicie sie do tego dosrodkowania!
|

Co takiego pokazał Pawełek? Nadal można to określić jednym zdaniem: ""Błagam, nie wypuść tej piłki". Że o podaniu do przeciwnika nie wspomnę.. Na szczęście choć mocno kopnął i się odbiła.
A z Łobo przesada - jak gra od pierwszej minuty jest dużo gorzej.
Cantoro - .. i tak się napalił na gola, że każdy widział...

czego mu nie wypominasz, natomiast Niedzielanowi owszem (a mecz Mauro świadczy o czym? Dla chcącego nic trudnego. Dlaczego nie w lidze?)
ode mnie - Radek Sobolewski to Radek Sobolewski

szkoda, że nie wpadła choć jedna z tych dwóch bomb

.
Generalnie pozostało uczucie, że naprawdę można było choć zremisować. Tak jak dla Lecha 2:1 to wynik fartowny. Tak dla nas 2:1 można się uprzeć na niedosyt

. Optymizm przed meczem w Krakowie. D ich zje

.