Wyświetl pojedynczy post
Uran235
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3559
Stary 18.09.2008, 22:29
O piłkarzach pisał nie będę, bo sobie jeszcze poczytacie moje wynurzenia .
W każdym razie wynik niezły, mógł być gorszy, ale sędzia wyjątkowo zadziałał na naszą korzyść. Gra taka sobie, momenty bardzo dobrej gry, ale też długie przestoje. Niestety wyraźnie odstajemy fizycznie od brytoli. Drobne korekty w składzie i uważam, że TT jest w naszym zasięgu.

A teraz coś z zupełnie innej beczki. Ja nie słyszałem o Boguckim, bo oglądałem mecz na amerykańskiej stacji, a co za tym idzie z amerykańskim komentarzem, gdzie komentatorzy wyraźnie kibicowali Tottenhamowi, tu zaprezentuję wrażenia.
Primo, jak mówicie w TVP wyciszają trybuny. Momentami trudno było usłyszeć komentarz, bo taki hałas robili nasi na stadionie. Powiem więcej, komentatorzy byli pod wielkim wrażeniem. Stwierdzili nawet, że z takim dopingiem Wisła musi się plasować w absolutnej europejskiej czołówce. Jednocześnie wyrazili obawy o to, co będzie się dziać na naszym stadionie, co prawda mieli nieco niedokładne dane( pojemność 25 tyś.), ale i tak zrobiliśmy sobie tym meczem mocną reklamę.
Secundo, z jednej strony podkreślano, że TT dzisiaj słabo prezentowało się w defensywie, a i gra ofensywna była mało efektywna, ale jednocześnie podkreślano bardzo dobrą grę Wisły. Kilkoma zagraniami w ofensywie można powiedzieć, że komentatorzy się podniecili. Bardzo podobało im się jak graliśmy piłką i jak graliśmy w defensywie, szczególnie do gustu przypadł im Baszczyński, który dostał przydomek skała . Ponadto wyróżniali Pawełka i Boguskiego.
Tertio, wynik z Barcą poszedł w świat. Dziennikarze przez cały mecz podkreślali, że TT powinno wygrać u siebie i to wygrać więcej niż jedną bramką, bo u siebie Wisła jest bardzo groźna. Cały czas podawali przykład Barcelony, wspominali, że mamy jeden z najlepszych na świecie bilansów gier domowych. Ogólnie odrobili pracę domową o nas o wiele lepiej niż robią to dziennikarze TVP. Miałem wrażenie, że przed meczem nie brali tych informacji powżnie, biorąc poprawkę, że nasza liga nic nie znaczy, ale w trakcie spotkania naprawdę nabrali do nas szacunku.

Podsumowując. Niektórzy mogą psioczyć, że dostajemy trudnych przeciwników, ale jeżeli przejdziemy TT nawet psim swędem, to i tak da nam to sto razy więcej niż pokonanie jakiegoś noname z Europy środkowo-wschodniej nawet 5-0. my takimi meczami z atrakcyjnymi medialnie rywalami autentycznie wyrabiamy sobie markę w Europie. Oczywiście za tym muszą iść jakieś przyzwoite wyniki. W sprawie rewanżu ja jestem optymistą.
Odpowiedz cytując