irman napisał(a):

Było lepiej niż się spodziewałem. Bez Częstochowy i nawet kilka sensownych akcji. Niestety nawet na będących w totalnym bezformiu Angoli to nie wystarczyło. Wisła z ubiegłej jesieni czy Wisła Heńkowa pewnie wywiozłby zwycięstwo. Wisła 2008 powinna się cieszyć z minimalnej porażki.
.
|
Tez mam takie odczucie ,ale po 0-4 z Barcelona widac bylo bojazn co prawda gralismy wiecej pilka ale po wyrownaniu 1-1 znow sie cofnelismy i gralismy z kontry.Zeby wygrac trzea bylo grac pilka ,ale bez zmiennikow jak zwykle bylo za malo pary zeby tego dokonac