Wyświetl pojedynczy post
Eustachy
Senior Member
 
Od: 01.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#428
Stary 18.09.2008, 12:49
Mysle, ze wszyscy macie odrobine racji
W najwiekszym stopniu zgadzam sie z 1q2. Plusy i minusy, to faktycznie zbyt ogolnikowe pojecie, dlatego twoja bardziej doglebna analiza, sprawia ze calosc zaczyna wygladac jeszcze gorzej. Sam Bednarz wielokrotnie powtarzal, ze interesuje go sprowadzenie pilkarzy, ktorzy wniosa do zespolu nowa jakosc, wzmocnia go w sposob niepodwazalny. No i raczej nie bardzo mu sie to udalo. Jirsak, Singlar czy Diaz, to wciaz tylko aspiranci do bycia realnymi wzmocnieniami. Zaden z nich nie wniosl do Wisly tyle, ile dla przykladu do Lecha wniesli Lewandowski, Bandrowski badz Arboleda. Jirsak nie daje Wisle tego, co dawal jej Szymkowiak, czy wczesniej Czerwiec z Kulawikiem. Zachowujac z kolei ramy terazniejszosci, mozna powiedziec, ze poki co, nie jest dla nas kims takim jak chocby Murawski dla Lecha. Miejmy nadzieje, ze to sie jeszcze zmieni.

Goral - mysle ze wdales sie w zbytnie szczegoly i mylisz pojecia. Jasne, ze dlugosc czy forma kontraktow w kilku przypadkach stoi po stronie Bednarza, ale my tutaj nie tyle rozpatrywalismy stricte te kwestie, co efekt wynikly z bytnosci w Wisle jednego z drugim delikwenta, znajac przy tym pierwotne zalozenia (zamiar wprowadzenia nowej jakosc itp.). W takim wypadku, przykladowego Matusiaka nie da sie rozpatrywac w pozytywnych kategoriach, chocby za swiadczenie swoich pseudo uslug nie pobieral zadnych oplat.
Ja osobiscie nie mam do Bednarza najmniejszych pretensji o to, ze postanowil sprawdzic takiego Dudu, bo tak jak piszesz, wiele na nim nie stracilismy i ryzyko zwiazane z jego sprowadzeniem, bylo jak najbardziej uzasadnione.
Przypominam jednak, ze rozmowa rozpoczela sie od proby porownania dokonan poszczegolnych dyr.sport. Wisly na przestrzeni kilku ostatnich lat. Zapewniam, ze nie mialem zamiaru zrobic na sile z Bednarza potwora badz nieudacznika Po prostu staralem sie zachowac rowna miare wobec wszystkich.
Wracajac jeszcze do Niedzielana i Lobodzinskiego, trzeba pamietac, iz owszem - goscie maja motywacyjne kontrakty, ale sa to jedne z najwyzszych plac w calym zespole. Zreszta przypadek Loba z gory pomijam, bo tutaj juz raczej nic Bednarza nie uratuje Ale pan Niedzielan wcale nie kosztowal nas duzo mniej. W czesc z gazet pisalo, ze za samo zlozenie podpisu skasowal 200 tys.euro. Wysokosc jego kontraktu to ponoc cos w okolicach 220 tys.euro, co nawet po obcieciu o polowe daje mniej wiecej tyle ile zarabia Sobol. A przeciez wiemy, ze jego kieszen ratuje Skorza tzw.wejsciowkami, dajac mu szanse postatystowac w wiekszosc spotkan przez ok 10-15 minut przed koncem.

DrunkenBear - masz racje. Na pewno nie wszystkie pomysly sa dzielem Bednarza. Dlatego wolalem pisac o duecie Bednarz & Skorza Choc pewnie dochodza tez inni, bo sprawa transferu Cwielonga zostala zapoczatkowana pol roku wczesniej i podejrzewam, ze Bednarz ze Skorza nie mieli przy niej za wiele do powiedzenia.
Najbardziej znamienne jest jednak twoje ostatnie zdanie. Mysle, ze gdyby wszyscy stosowali identyczna miare wobec Kasperczaka, wyszloby w koncu, ze na tle innych nie wypada az tak mega niekorzystnie, jak probuje sie go przedstawiac (inna sprawa, ze na tytul menadzera roku czy cos w tym stylu, nie mialby zadnych szans )
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 18.09.2008 o godz. 12:55.
Odpowiedz cytując