Że należy liczyć na siebie i po prostu wygrywać mecze, to oczywiste. Oprócz wygrywania miło by było gdyby styl gry uległ znacznej poprawie. Ewentualne straty punktowe Legii, Lecha oraz remis Polonii z Ruchem są również jak najbardziej korzystne w naszej sytuacji. Przewaga zawsze daje pewien komfort.
Piszecie o składach... No dobra, czemu nie

Ja bym widział, to mniej więcej tak: Pawełek - Singlar, Cleber, Marcelo, Brożek - Sobolewski - Boguski, Barreto, Jirsak, Diaz - Brożek. Taki skład w ustawieniu 1-4-1-4-1 lub klasycznie 1-4-4-2 i: Pawełek - Singlar, Cleber, Marcelo, Brożek - Boguski, Barreto, Sobolewski, Diaz - Jirsak, Brożek. W drugim wariancie z nieco cofniętym Jirsakiem, który podłączałby się jako klasyczny napastnik w ataku ze środka lub skrzydła albo dogrywał piłkę między obrońców do Pawła. Wiem, wiem. Kilka wariacji. Singlar zamiast Baszcza, jako stoper niesprawdzony Marcelo, na lewej pomocy Diaz, w środku Barreto. W składzie brak Łobo czy Zienia...

Już się zatem tłumaczę. Otóż kto pamięta ostatnie mecze ligowe wie, że drużyna gra kompletnie bez polotu. Wydaję się, że w zaistniałej sytuacji słuszne jest przewietrzenie składu i wpuszczenie na skrzydła dynamicznych Diaza oraz Boguskiego. W obronie warto spróbować Marcelo, w końcu nie gramy z potentatem o nie wiadomo jakiej sile ofensywnej. Poza tym przychodzi jako nadzieja, a więc wypada dać mu szansę i niech staje się solidnym defensorem (tylko czy już nim nie jest...). Poradzi sobie, spokojnie

Czemu nie ma Baszcza? Singlar z meczu na mecz jest lepszy. Wydaje się być pewniejszy w obronie i nie daje się ograć w miejscu. A że ma potencjał ofensywny niech świadczy asysta przy bramce Brożka z Bełchatowem. Niestety na podobne zagranie przez skrzydłowych w tym sezonie próżno oczekiwać. Barreto? Od Cantoro chyba gorzej nie zagra. Ostatni jego sezon w Wiśle czy fakt gry w pierwszej lidze portugalskiej świadczą o tym, że papiery na grę ma. W przypadku niewypału zawsze można dokonać zmian. Wszakże nie gramy z Barceloną
