element napisał(a):

Za ciężkie pieniądze to się gra w Chelsea , Manchesterze czy Barcelonie i nawet w takich klubach piłkarze mają większe wpadki aniżeli Pawełek w meczu z Lechem.
Czasami jest tak że choćbyś się zesrał to nie przeskoczysz w meczu pewnego pułapu.
Choćbyś grał z sercem i zaangażowaniem.
11 piłkarzy Wisły pomimo że chcieli nie przeskoczyli w meczu z Lechem właśnie tego pułapu. Być może gdyby grali dzień pózniej wynik byłby odwrotny. Gdyby nie te 2 fartowne bramki z początku może by się to inaczej potoczyło. Bywa, nie pierwszy i nie ostatni raz doczekamy takiej samej lub większej porażki. I jeszcze nie raz wygramy w tak pięknym stylu jak z Beitarem czy Barceloną u siebie.
Taka jest piłka. I **** w dupę każdemu kto szydził z Pawełka.
I skończcie proszę .......ić o tej silnej psychice, bo gdyby Wam ktoś wjechał na ambicję to nie zostawilibyście tego bez echa.
Komuś się pomyliła KRYTYKA z OBRAŻANIEM człowieka.
Krytykuję Pawełka jak i resztą gwiazdek za ten mecz. Ale krytyka nie polega na jechaniu im od szmat.
|
Masz rację.. U nas takie grosze zarabiają, że ledwo w Polsce można wyżyć. Co do reszty odsyłam albo do przeczytania tematu jeszcze raz, bo od paru stron to raczej nikt nie wypominał piłkarzom ich gry. Komentowana jest postawa Pawełka, która z grą niewiele ma wspólnego. I NIKT, powtarzam NIIIIKKKKTTTTT!! nie bronił choć słowem tych co go obrażali. Zacznijcie KUR.A czytać, bo i mi zaczynają nerwy puszczać.
Przytoczę może jeszcze taki przykład. Pracuję w banku. Jak przyjdzie jakiś nadziany frajer i sie do mnie odnosi jak do gorszego gatunku człowieka, bo jestem tylko panią od kart kredytowych, to muszę zacisnąć zęby i go GRZECZNIE obsłużyć, bo inaczej bank straci kupę forsy na swoje szachy machy. Jak takiemu odszczeknę to nawet nie chcę sobie wyobrażać swojego świadectwa pracy, bo to że naczelnik mnie wywali z roboty to pewne. Oczywiście.. Nie muszę pracować w banku. Nie muszę też dorosnąć. Ale jednak w Polsce mamy zbyt dużo dzieci wychowanych bezstresowo.. Wezmę część odpowiedzialności na siebie.
Jak jeszcze jakiś słabo rozumiejący albo taki co mu się nie chciało przeczytać paru postów wstecz będzie do mnie piał to zapraszam do podpisu pod tym postem.