Jak to mawiał pewien absolwent niemieckiej szkoły trenerskiej : Jak drużyna jest w zadyszce formy , to lepsze wyniki osiąga na wyjeździe gdzie z reguły gra na kontrę , niż u siebie gdzie jest zmuszona kreować akcje ofensywne.
I to się nierzadko sprawdza.Tym razem bardziej boję się o mecz w Krakowie.W Londynie będzie dobry wynik.
pozdrawiam