Krissu napisał(a):

Kryszał i Gołoś to były wynalazki Engela. Radovanović, Chiacu, Thwaite, Burns i Varga z kolei obciążają konto Petrescu.
Jak Łobodziński do nas przychodził to wszyscy cieszyli się jak dziewica przed nocą poślubną.
Jakby z kolei do nas nie przyszedł to byłby pełen wk**w i wołania "Bednarz - ch*j"
Bednarz sprowadził nam Marcelo za darmo, a to zawodnik, po którym można się spodziewać całkiem sporo patrząc na jego CV.
|
Wiem, ze przy jednych transferach bardziej upieral sie Engel, a przy drugich Petrescu, ale prawda jest taka, ze to Mielcarski byl ta osoba, ktora podejmowala wiazace decyzje. Jak pamietam wypowiedzi Grzesia dotyczace np. takiego Kaczorowskiego, to sprowadzaly sie one glownie do samych superlatyw. Tym bardziej trudno rozgrzeszac Mielcarskiego, skoro Henkowi na konto zaliczamy takiego Kukielke bedacego wynalazkiem Cupiala.
Co do Lobodzinskiego, to tu akurat sie mylisz - nie wszyscy sie cieszyli, bo ja akurat pisalem zupelnie co innego, no ale z jaka reakcja sie to spotkalo, chyba nie trudno zgadnac (wiadomo kadrowicz Leo). A przeciez wystarczylo obserwowac, jak pan Wojciech pogrywa w Zaglebiu.
A jesli chodzi o Marcelo, to rzeczywiscie na pierwszy rzut oka wyglada to na spory sukces Bednarza. Tyle, ze raczej nawet on nie ratuje mu ogolnego bilansu jego dzialalnosci na tyle, by powiedziec ze wyszedl na zdecydowany plus. Poza tym jest to jednak zawodnik defensywny, a jak wiemy o takich latwiej. Ciekaw jestem, czy Bednarzowi uda sie w koncu sprowadzic jakiegos przyzwoitego darmowca do ataku ?
Swoja droga, Heniek tez przeciez zaliczyl kilka udanych transferow. Kuzba z pierwszego okresu, Zieniu, Sobol ktorego byl zwolennikiem. Do tego dochodzi wypromowanie Gorawskiego i Uche, a jak pamietamy, tego ostatniego Smuda zamierzal sie pozbyc i pewnie tak by sie stalo, gdyby dalej pozostal na stanowisku trenera. No i Stolar. Pierwsze dwa sezony mial bardzo udane. Pozniej nagle zgasl, ale nikt przeciez nie kazal Mielcarskiemu przedluzac z nim kontraktu az o dwa lata.