irman napisał(a):

|
A ja mam takie pytanie. Chodzę na Reymonta już kilka ładnych lat. Przez te lata było różnie, były sukcesy, były porażki, była druga liga, byli różni piłkarze. Jednych publika ubóstwiała, innych nie. Często zdarzało się, że do tego czy innego grajka ludzie tracili cierpliwość i wyrażali dezarobatę temu co widzieli w jego wykonaniu. Leciały ****y, były gwizdy itp. Nigdy jednak nie pamiętam, żeby piłkarz przebywajacy na murawie pokazał swoim kibicom fucka, wała czy tym podobny gest. Czy ktoś pamięta coś takiego? Bo jeżeli nie, no to coś tu jednak jest nie halo.
|
Widzę, że na forum, w ramach coraz większego grzania sobie głów Pawełekgate zapanowała przy okazji zbiorowa amnezja. Oczywiście, że był już piłkarz, który zachował się przy Reymonta podobnie. A był to Mirek Szymkowiak, który pokazał wała albo fucka (nie pamiętam) osobom z sektora B. Tez był a o tym, tesli mnie pamięć nie myli, dyskusja o tym na forum (pewnie było to forum z dwie mutacje wcześniej).
Różnica dla mnie jest jedna - znów zastrzegając - o ile dobrze pamiętam sytuację z Mirkiem - Pawełek postanowił całą sprawę wyjaśnić, Szymek do swojego gestu się nie odniósł.
I jeszcze w PS: podejrzewam, że ci sami ludzie mogli obrażać tych dwóch zawodników. Starsi panowie, którzy są niezadowoleni z gry zespołu, gdy Wisła po 5 minutach nie wygrywa i którzy od tej chwili zaczynają po nich jechać, jak na mój gust mogli przenieść się na sektor E, gdzie taniej i jeszcze pod dachem. Niestety, ale kibicowsko - w mojej opinii sektor E coraz bardziej podupada. Według mnie jest tam coraz mniej ludzi, którzy mają ochotę pociągnąć doping i wesprzeć D, albo mają coraz mniejszą siłę przebicia.