|
Bardzo dobre porównanie z Liczką. Obrońcy Pawełka krzyczą, że Mariusz to równy chłop i przecież nie popełnił tych błędów specjalnie. Trudno się z tym nie zgodzić. Werner też wydawał się sympatycznym człowiekiem i też na pewno chciał dobrze. Problem w tym, że był po prostu słabym trenerem i ta jego niekompetencja miała finał w postaci wyzwisk skandowanych przez tysiące ludzi na meczu w którym zapewniliśmy sobie mistrza. Liczka nie rzucał wtedy fucków, nie płakał w mediach, rzadko kto na forum stawał w jego obronie.
Jestem pewny, że gdyby Pawełek był świetnym bramkarzem, któremu bardzo rzadko zdarzają się głupie błędy, nawet tak fatalny mecz jak ten z Lechem nie przyniósłby szyderstw ze strony trybun. W tym wypadku jednak dla niektórych na E przebrała się miarka i pojechali sobie po naszym bramkarzu. Pewnie i głupio zrobili, ale Pawełek nie miał prawa się tak zachować, a potem jeszcze udzielać durnego wywiadu. Niech facet zagra kilkanaście meczów z rzędu w których nie będzie notorycznie mijał się z piłkami przy dośrodkowaniach, w których nie będzie wypluwał piłki przed siebie po każdy mocnym strzale, w których nie puści żadnego babola. Wtedy na pewno zasłuży na szacunek nawet gdy jeden mecz mu nie wyjdzie.
To właściwie tyle, bo po cholerę ciągnąć w nieskończoność ten temat.
|