picasso napisał(a):

|
po drugie,trochę się mylisz.był parę lat temu mecz,ze Śląskiem i własnie na "C" wybuchła zadyma.polcja wkroczyła i oddała parę strzałów (mój kolega długo chwalił się śladem po "gumce").a gdyby tak połowa sektora zaangażowała sie w walkę,a nie tylko kilkadziesiąt osób?dzieląc trybunę w jakiś sposób minimalizuje się to ryzyko.
|
Meczyk pamiętam, rok bodajże 2002

Czasy to byly bardziej hardcorowe a mimo to w awanturze na skraju 4-tysiecznego tlumu bralo udzial bardzo malo osob, wiec dzis i to w dodatku na spokojniejszej trybunie E raczej nie bedzie takich masówek na setki osób jak na ŁKS czy Śląsku w latach 90. Dzis na widok strzelb i dobrego rynsztunku liczba chetnych do awantury maleje, zwlaszcza że Wielki Brat patrzy. Co innego dzielenie obiektu na trybuny, strefę dla gości a co innego malych sektorów między swoimi. Nie zdziwie się, że przed samym Euro UEFA nakaże pleksy zdemontować (o ile nam dadzą pograć). Czegoś takiego nie ma chyba na żadnym stadionie aspirującym do przyjmowania wielkiej imprezy, żeby KAŻDE 1138 widzów było odseparowane ścianą od reszty.
Cytat:
|
po trzecie,nie chodzi o to,ze 600 osób będzie szukało lepszych miejsc.nie w tym rzecz.chodzi o to,ze gdyby zdarzyły się jakieś "niepokoje" na trybunie to nagle np całe "D 1" nie ruszy w stronę "D 2"(Zeby powiedzmy wspomóc kolegów w walce z policją czy inną ochroną),bo właśnie ta nieszczęsna pleksa to uniemożliwi.
|
Myslę, że nawet samej policji nie w głowie wkraczanie na sektor D. Bo niby po co. Policja raczej odchodzi od wjeżdzania w młyny na rzecz wkraczania tylko wtedy gdy istnieje prawdopodobieństwo starcia z przyjezdnymi.