|
Ja z niepokojem obserwuję, że coraz więcej kierowców przejeżdża na czerwonym świetle. I to nie są takie dramatyczne przejazdy, gdy w ostatniej chwili chcą przemknąć na żółtym. Mówię o takich gdzie centralnie tną na czerwonym nie patrząc na nic. ****a strach jeździć.
A co do korków to dramat. Nie da się przejechać przez miasto. I nie stoją tylko główne trasy. Poblokowane jest mnóstwo bocznych ulic, na których w życiu korków nie widziałem.
Nie wiem co się dzieje, ale strach pomyśleć jak to będzie wyglądać gdy wrócą wszyscy studenci.
the future's uncertain
and the end is always near
|