Wyświetl pojedynczy post
Awe
Senior Member
 
 
Od: 01.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#562
Stary 16.09.2008, 16:13
Oczywiście, że skakanie i śpiewanie nie czyni kogoś kibicem, w sensie, o którym tu rozmawiacie. Bycie kibicem to coś więcej niż śpiewanie, skakanie czy siedzenie i oglądanie meczu czy nawet jazda na wyjazdy. W ogóle ostatnio na forum popularne jest dzielenie przez niektórych na "fanatyków" czyli tych, którzy wmawiają na około, że wynik mają głęboko w poważaniu. Nieważne, że taki "fanatyk" ma 16 lat, na Wisłę chodzi od roku, ale on uważa się za lepszego niż ten przysłowiowy dziadek co ma lat 70 na Wiśle jest od 50 ale przecież on chodzi na B i nie skacze, a nasz "fanatyk" jest w młynie! Śmieszne jest takie samozwańcze tytułowanie się fanatykiem przez osoby, które pierwszy kontakt z Wisłą miały w erze TF. Pożyjecie jeszcze kilkanaście (dziesiąt?) lat w ten sposób to można o czymś rozmawiać. Oczywiście samo chodzenie ne mecze przez kilkadziesiąt lat tez nie czyni kogoś fanatykiem. Druga grupa to "pikniki". Wg modnej ostatnio wśród lanserskiej części wiślackiej społeczności każdy, któremu zależy na wynikach jest pikink i nie należy mu się szacunek.
Nie moze istnieć nic pośrodku? Nie można być gościem, którego żywo interesuje wynik, który po meczu jak z Lechem jest załamany przez grę kopaczy, ale którego podbudowuje wspaniała postawa na trybunach? Kimś, kto zawsze śpiewa na cała gardło, ale nie jest bezmyślnym robotem i jak stracimy bramkę to przerywa śpiew na gromkie "****a"? Kimś, kto nie płacze jak zasłoni mu się murawę przez oprawę na dobrych kilka minut, a nawet jest z tego zadowolony, ale nie kozaczy, że "dla mnie to by najlepiej było jak by w ogóle na cały mecz była oprawa"?
Opanujcie się niektórzy. Zdanie "interesuje mnei wynik meczu" nie jest równe z "siedzę na dupie cały mecz i uciszam bandytów". Zawsze jest coś pośrodku.
Wracając do sprawy Pawełka, to zachowanie "loży szyderców" było poniżej wszelkiej krytyki, ale Mariusz też przesadził. Powinien dostać teraz nasze wsparcie, bo błąd moze przytrafić się każdemu. Niemniej uważam, że to słaby bramkarz i powinniśmy zastąpić go innym gdy będzie okazja.
PS. Tak, właśnie wylałem swoje żale na forum

wolfy - dla mnie to tez nie jest usprawiedliwieniem i nie popieram tego, to nie było konkretnie do Ciebie
Ostatnio edytowane przez Awe : 16.09.2008 o godz. 16:18.
Po burzy słońce wychodzi zza chmur,
i nad Krakowem zaświeci znów.
O jednym marzę, o jednym wciąż śnię,
Mistrzem będzie Wisełka, na pewno to wiem.
Życie bym dał, za krakowską Wisłę
O jakże bym chciał, by znów była mistrzem
O jakże bym chciał

Odpowiedz cytując