jerry.lii.lewis napisał(a):

|
Przeczytaj post FraMata.Powoli.
|
Nie muszę go czytać powoli, żeby go zrozumieć, jeśli to chciałeś zasugerować. Wyobraź sobie, że można go rozumieć i kompletnie się z nim nie zgadzać.
I nie wiem, jak dołowanie własnego bramkarza miałoby nam* w czymkolwiek pomóc. Zacznie pewniej interweniować, bojąc się reakcji niezrównoważonych emocjonalnie jednostek na E?
Czego nie rozumiesz, albo nie chcesz przyjąć do wiadomości - kibic to nie to samo, co konsument. Kupiłeś bilet, poczułeś się oszukany, zachowałeś się jak burak - Twoje prawo, prawo konsumenta. Nie licz jednak na zrozumienie ze strony
kibiców i nie wymagaj od nich poparcia dla swoich zachowań.
Sam zakup biletu nie czyni Cię kibicem.
__________________________________________________ __________________________________
*)"Nam", czyli kibicom. Rozumiem, że Tobie i Tobie podobnym pomaga to w rozładowaniu frustracji. Tym bardziej nie powinniście się dziwić, że normalny, zdrowy emocjonalnie człowiek nie bardzo chce się z Wami identyfikować...