Cytat:
|
W związku z wydarzeniem do jakiego doszło podczas meczu z Lechem pomiędzy osobami z sektora E, a Mariuszem Pawełkiem, kilka słów komentarza ze Strony Stowarzyszenia: Na stadion przychodzi się po to by dopingować drużynę. Niezależnie, czy przegrywa ona 0:4, czy „miażdży” rywali. Stowarzyszenie stara się o organizację dopingu zawsze i wszędzie i będzie to robić bez względu na to, czy będziemy grali w Lidze Mistrzów, czy na szczeblu okręgowym. Szacunek piłkarzom należny jest zawsze, a wsparcie jest potrzebne szczególnie w takich momentach, jakie przeżywała Wisła podczas meczu z Lechem. Naśmiewanie się, ubliżanie i wyzywanie naszych piłkarzy NIGDY nie znajdzie akceptacji wśród osób, które decydują o obliczu trybun na Wiśle. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, niech nie przychodzi więcej na stadion przy Reymonta 22. Takie osoby nic nie znaczą - ani dla piłkarzy, ani dla zorganizowanego ruchu kibicowskiego na Wiśle. Chcący urządzać sobie "lożę szyderców", niech robią to w domu, przed telewizorami. Osoby nie umiejące się zachować powinny się liczyć następnym razem z przykrymi konsekwencjami. Jeżeli ktoś chce się po pańsku zachowywać w myśl zasady "jestem klientem - płacę i wymagam", to mu się ewidentnie miejsca pomyliły. Gest wykonany przez Pawełka w stronę sektora E był nieelegancki i przesadzony. Nie miałby on jednak miejsca gdyby ludzie zasiadający za bramką Mariusza zachowywali się jak KIBICE i starali się go wspierać w ciężkim momencie. Za swoją postawę niektórzy kibice otrzymali stosowne "podziękowanie". Zastanówcie się, zanim wypowiecie słowa, które nie przystoją kibicom śpiewającym : "Czy wygrywasz, czy nie, ja i tak kocham Cię…!!"
|
Czy aby Pawełek zagrał w niedzielę tak, że Reyman rękę by mu podał
