skttrbrain napisał(a):

|
Wydaje mi się, że to wcale nie wynik jest problemem Wisły po tym meczu. Wisła pokazała, że nie umie grać pod wysokim pressingiem, że pomocnicy są już na to za wolni i staja się zbyt delikatni. Jeśli Tottenham zagra w sposób, jaki zagrał Lech, to jesteście w mega dupie. Poza tym, Cracovia pokazała że nawet megadrewniolami grając w ten sposób, można coś z Wisłą ugrać.
|
To w ogole jest problem wiekszosci druzyn, nie posaidajacych dobrych technicznie grajkow w pomocy.
Gdy gramy z zespolem ktory sra w pory, cofa sie ,daje troche luzu w srodku, to jest ok -przy takim pressingu jaki zastosowal Lech, braki techniczne/motoryczne wyszly niestety i pozostala albo nic nie wnoszaca pykaninia 'ja do ciebie' ,albo ryzyko szybkiej pilki - najczesciej strata, albo jebut do Brozka.
Gdzie Wisla tez potrafi zagrac wysokim pressingiem i byc moze gdyby nie ten nokaut w pierwszch 10 minutach , to inaczej by sie to troche potoczylo.
Generalnie teraz przed nami najtrudniejszy moment w dotychczasowej pracy trenera - i tak dlugo pociagnal ,ponad rok , nim cos takiego sie przydazylo - predzej czy pozniej to bylo nie do uniknienia i zobaczmy jak na to on , jak i zespol zareaguje.
skttrbrain - jak teraz wyglada podejscie kibicow Lecha do Smudy? - bo wczesniej nastawienie bylo chyba niezbyt ciekawe.