kidwislak napisał(a):

|
Jeszcze coś ode mnie o krytyce. Krytyka to nie jest zruganie zbesztanie szydzenie i "oplucie" danego zawodnika za słaby występ. A to zrobili "kibice" z sektora E i próbują to robić niektórzy na tym forum. Dla mnie to niepojęte.Może jestem kibicem starej daty i może mi to ktoś wytłumaczy. No bo przecież stwierdzenie że Mariusz zagrał najsłabszy mecz w Wiślackiej karierze (do czego sie sam przyznaje) jaest krytyką. Ale już krzyki w jego kierunku sp.. patałachu, dziadu, ch... spie...z Wisły (kibice z sektora E wiem bo tam siedze na meczach) to cyba już nie. No jak się mylę to niech mnie ktoś wyprowadzi z błędu. No i jeszcze jedno pytanie. Czy ktoś może pamieta II lige na R22. To była dopiero bryndza. Ale kibice zawsze dopingowali nasz zespół. A teraz to sie niektórym w dyńkacz poprzewracało.
|
Zgadzam sie, potwierdza to tylko teorie o "kibicach sukcesu" ktorzy chodza na Wisłe.
Nawet jakby Pawelek byl najwieksza kaleka i nie nadawal sie do skladu ,nie mozna go besztac z tego powodu . Mozna by miec do niego pretensje gdyby naprzyklad udzielil jakiegos wywaidu nieprzychlnemu kibicom , czy cos takiego.
Nawet Dawidowskiemu teoretycznie ( choc on jakos wielkiej sympatii kibicom Wisly nie okauje a wrecz przeciwnie)nie naleza sie takie slowa podczas meczu. Mozna oczywiscie meic opienie ze jest slaby , za slaby na Wisle ale teksty typu "spi**dalaj" podczas meczu to zenada