No i Dudka zbita

Nie trzeba było być Nostrodamusem żeby przewidzieć taki bieg wydarzeń. Mam jednak nadzieję (bo nie życzę mu źle - w końcu były Wiślak) że facet zmądrzeje i zacznie zapieprzać na treningach bo inaczej marny jego los. Niestety tak to już z Dareczkiem było, wysoka samoocena, średnie umiejętności. No ale Darek pchał się na zachód bo Wisła dla niego to za niskie progi.....prosze bardzo, ma chłopaczyna pierwszą lekcję pokory.