jerry.lii.lewis napisał(a):

To rozumiem, że Pawełka klaskanie ma prawo zdenerwować, a kibiców wrzucanie sobie piłki do własnej bramki (gol nr 3) już nie.
Pawełek zdenerwowany może reagować, kibice zdenerwowani już nie.
Kalemu ukraść krowę - grzech;
Kali ukraść krowę - dobry uczynek.
Jak się okazuje - można i taką "filozofię" wyznawać.
|
Niech zgadnę, Ty byłeś jednym z tych z "tyle ciętym co kulturalnym językiem"?
Ciesz się, bo gdybym był w pobliżu, to na "faku" by się raczej nie skończyło...
Pomijam już fakt, że deprymowanie własnego bramkarza podczas meczu jest szczytem debilizmu nawet dla kibica sukcesu -
zdenerwowanie na pewno nie pomoże bramkarzowi w następnych interwencjach.
Acha - chciałbym, żebyśmy mieli jasność - gardzę tymi matołami, którzy na E kpili z naszego własnego bramkarza, ale nie posuwałbym się do nazywania ich kibicami.