Wyświetl pojedynczy post
funkykoval
Socios Wisła Kraków
 
Od: 05.2005
Skąd: Wrocław

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#493
Stary 16.09.2008, 12:19
Meczu nie widziałem - uroczystość rodzinna - ale popatrzcie się na fakty - a te są takie, że przez conajmniej 2 tygodnie nie treneowała 4 zawodników pierwszego składu: Praktycznie szkielet: Pawełek, Głowacki, Sobolewski i Brożek. To musiało wyjść w trakcie meczu. Po drugie Lech miał dzień konia - 2:0 po 8 minutach praktycznie załatwiło wszystko - Lech pewnie grał na luzie, kontrując niemiłosiernie naszych chłopaków. Powiem jedno, pamiętam, że po wtopach pucharowych (np Guimares, Tblisi) napieprzaliśmy w lidze m.in Lecha czy Lubin. Może w czwartek będzie podobnie..... A co do Lecha - był tego dnia po prostu lepszy, ale nie są w stanie ustabilizować formy przez cały sezon i dobre mecze przeplatają słabymi. Brak Bosackiego to w ich przypadku było wzmocnienie a nie osłabienie - patrz oceny Tanevskiego i gra Bosego w meczu ze Słowenią. A Wisła - po prostu chłopaki muszą oswoić się z faktem, że przepaść między Wisła a Lechem nie jest już tak duża i trzeba zagrać z zębem. Z opinii kibiców znalazło potwierdzenie zasadność ławy dla Cantoro - jego czas w Wiśle w pierwszym składzie gwałtownie dobiega końca.....
pozdrawiam
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
Odpowiedz cytując