|
Panowie - czy Pawelek pokozal srodkowy palec, krzywo sie popatrzyl czy tez rzucil siekiera w sektor specjalnego znaczenia nie ma . Dlaczego ? Poniewaz ZARABIA GRAJAC W PILKE. Kazdy wykonuje jakis zawod czerpiac z tego profity, i kazdy jest zobligowany swoi zawod wykonywac najlepiej jak tylko moze. Wiernosc wiernosc, milosc miloscia, ale nazywajmy rzeczy po imieniu - Mariusz zagral beznadziejny mecz z rywalem, z ktorym nalezalo zagrac idealnie. Wniosek ? Dal dupy w pracy, i to, ze krytyka chocby jednego chlopa na iego spadla jest NORMALNE. Dla mnie Pawelek zagral kiepsko, po zym puscily mu nerwy, a jedno i drugie nie powinno miec miejsca. Nie zachowal sie profesjonalnie i tyle, jak dla mnie to On jest tym" zlym" w tej calej aferze. Poza tym darujcie supie puste slowa o zagorzalej wiernosci albo "na dobre i na zle", bo to bezsens. Nalezy odrozniac zaangazowanie dla klubu ze strony kibicowskiej od tego, ze kazdy ma prawo wymagac i oceniac. Placisz za bilet = oczekujesz czegos. W****ia Cie to, co widzisz, to komentujesz w afekcie i tyle. Nie kreujcie sie na bezemocjonalnych cyborgow trybunowych, ktorzy w wypadku w.......u 30-0 na swoim boisku z amatorami z okregowki dalej mowia, ze nic sie nie stalo, bo to hipokryzja. Jeszcze jedno - czy jak chodisz 10 lat do tej samej piekiarni na dzielni, bo smakuje Ci jej chleb, to czy razu pewnego, gdy kupisz niejadalnego zakalca, nie powiesz tego sprzedawcy ..? To chyba tyle, jesli chodzi o krytyke, Pawelka, wienosc, fucki i kto co sobie jeszcze wymysli. Dziekuje.
|