Koszernym się nudzi, zamknęli już wszystkich amatorów hasania z widelcami po mieście, to muszą znaleźć nowy temat.
Fragment wywiadu z Arboledą.
Cytat:
Podobno chciałby pan grać w reprezentacji Polski?
- Zawsze marzyłem o reprezentacji Kolumbii, ale u nas decydują układy, trenerzy biorą do kadry "swoich" piłkarzy, więc nigdy w niej nie grałem. Nawet w juniorach, co sprawia, że mógłbym teraz grać dla Polski. Gdybym dostał taką propozycję, powiedziałbym: "tak", ale dotąd ani nikt z PZPN, ani selekcjoner mnie o to nie pytali. Pytają kibice. A ponieważ w Polsce czuję się świetnie, więc mówię: "Jeśli chcecie Arboledę w kadrze, to jestem gotowy".
|
Ja się pytam po co takie głupie pytania? Przecież na szczęście dzięki nowym przepisom FIFA nie można tak bezkarnie ściągać obcokrajowców do reprezentacji. Po nadaniu obywatelstwa trzeba poczekać jeszcze kilka lat na możliwość gry w kadrze.
A tu mała perełka z tego samego wywiadu.
Cytat:
Jak z Pana polskim?
- Co raz lepiej. Potrafię już zamówić po polsku coś do jedzenia.
|
Jak widać pan "redaktor" powinien najpierw zainteresować się swoim polskim.