Wychodzi na to, ze gramy z najslabszym zespolem angielskiej ekstraklasy
W ciemno mozna zakladac, ze nastroje wsrod nich panujace, musza byc podle. Ma to swoje dobre i zle strony. Zle to takie, ze beda w koncu chcieli z kims wygrac po raz pierwszy w sezonie.
Tottenham mnie nie zachwycil i warto zauwazyc, ze przegral zasluzenie. Aczkolwiek dobra gre A.Villi, tez warto odnotowac. Zwlaszcza w obronie grali bardzo zdecydowanie i nie dali sie zaskakiwac londynczykom.
Przy tym tempo meczu caly czas bylo wysokie i trzeba sie przygotowac na sporo biegania z nimi.
Wiele zalezec bedzie od nas samych. Smuda upatrujac glownych przyczyn wczorajszego zwyciestwa Lecha, wskazuje na element zaskoczenia. Twierdzi, ze odwaga i wynikla z tego ofensywna gra, zostaly nagrodzone. Mysle, ze tu lezy podpowiedz dla Skorzy przed czwartkowym spotkaniem.
Ja przynajmniej mam taka nadzieje, ze Wisla zagra o wiele bardziej ofensywnie niz w Barcelonie, gdzie nie bylo ani jednego celnego strzalu na bramke i kurczowa obrona na wlasnej polowie przez wiekszosc spotkania. Drugi raz czegos podobnego juz bym nie chcial przezywac. Czas wreszcie zagrac cos przyzwoitego na wyjezdzie !