Maćko napisał(a):

Wystarczająco dużo i wystarczająco długi staż Wiślacki by nie być przez Ciebie pouczanym.
Chcesz, możemy porozmawiać o tym np. przy piwie przed meczem, nie widzę problemu.
Słowo wierność w jaki sposób? Rozwinąłem definicję wierności? Nie wydaje mi się. Mówię o ludziach wiernych trójkolorowym barwom... Wydaje mi się, że to Ty powinieneś się zastanowić nad znaczeniem tego słowa i przemyśleć swoje przesycone żółcią posty.
Prawda jest smutna, pewna część "kibiców" piszących na tym forum s.......iłaby kibicować KSC, gdyby tylko oni mieli lepszych kopaczy od Pawełków i Łobodzińskich... To jest właśnie brak WIERNOŚCI.
Ktoś napisał, że "bardziej fanatyczna" część tego forum "kocha graczy, itd". A nie przeszło Wam przez myśl, że delikatnie mówiąc, troszkę mniej interesują nas umiejętności czysto piłkarskie danego gracza, niż tzw. "kibiców wyniku". Ale tego nigdy nie zrozumie nikt, kto na mecze zaczął chodzić, bo pojawił się bogaty sponsor i fajne nazwiska....
luke1906 - potraktuj ten post jako również w dużej mierze odniesienie do Twojego posta.
Takie rzeczy utwierdzają mnie w przekonaniu, że z niektórymi nie powinno się dyskutować... No chyba, że na stadionie. Szkoda, że tam nie są tacy "mocni i pomocni". No chyba, że wtedy, gdy można powyzywać Pawełka czy Łobodzińskiego...
Bez odbioru.
|
Wystarczająco dużo i wystarczająco długi staż Wiślacki by nie być przez Ciebie pouczanym. Nie pouczam. Wyrażam swoje zdanie, do którego mam prawo.
Chcesz, możemy porozmawiać o tym np. przy piwie przed meczem, nie widzę problemu. Chyba obawiałabym się iść z Tobą na piwo..
Słowo wierność w jaki sposób? Rozwinąłem definicję wierności? Nie wydaje mi się. Mówię o ludziach wiernych trójkolorowym barwom... Wydaje mi się, że to Ty powinieneś się zastanowić nad znaczeniem tego słowa i przemyśleć swoje przesycone żółcią posty.
Prawda jest smutna, pewna część "kibiców" piszących na tym forum s.......iłaby kibicować KSC, gdyby tylko oni mieli lepszych kopaczy od Pawełków i Łobodzińskich... To jest właśnie brak WIERNOŚCI. Właśnie o tym mówię. Dla mnie np wierność nie ma nic wspólnego z brakiem krytyki. Po drugie nie widzę w moich postach nic antywislackiego. Trzy: jeśli zaliczyłeś mnie do tej pewnej "części" kibiców to gratuluję szufladkowania ludzi, nie znając ich. Wyjasniam: ani zrobienie drugiej Barcelony z Cracovii ani spadek Wisły do drugiej ligi niczego nie zmieni u mnie. Mam jednak nadzieję, że nigdy nie będziesz musiał się o tym przekonać.
Ktoś napisał, że "bardziej fanatyczna" część tego forum "kocha graczy, itd". A nie przeszło Wam przez myśl, że delikatnie mówiąc, troszkę mniej interesują nas umiejętności czysto piłkarskie danego gracza, niż tzw. "kibiców wyniku". Ale tego nigdy nie zrozumie nikt, kto na mecze zaczął chodzić, bo pojawił się bogaty sponsor i fajne nazwiska.... A nie przyszło Ci do głowy, że innych troszkę bardziej interesują umiejętności czysto piłkarskie danego gracza, bo Wisła to klub piłkarski? Nie ważne w której lidze jest Wisła? Bardzo ważne. Tak jak dla kogoś kochanego tak i dla Wisły chce się jak najlepiej. Ja szanuję poglądy chłopaków, którzy mogą stać tyłem do boiska.. Ale nie wypada szanować innych poglądów wg Ciebie
Takie rzeczy utwierdzają mnie w przekonaniu, że z niektórymi nie powinno się dyskutować... No chyba, że na stadionie. Szkoda, że tam nie są tacy "mocni i pomocni". No chyba, że wtedy, gdy można powyzywać Pawełka czy Łobodzińskiego... Skąd człowieku możesz to wiedzieć

NIGDY! Powtarzam: NIGDY! nie krzyknęłam podczas meczu na piłkarza Wisły, że gra jak ostatnia oferma.. Ale po meczu mam prawo w kulturalny sposób, bez wyzwisk, wyrazić swoją opinię. Zarówno dobrą jak i złą. Dobrze by Ci było zapamietać: "Mogę się z Tobą nie zgadzać, ale do śmierci będę bronił Twego prawa do powiedzenia tego".
"Takie rzeczy utwierdzają mnie w przekonaniu, że z niektórymi nie powinno się dyskutować..." Nic dodać nic ująć. Podpisuję się obiema rękami w Twoją stronę.
e napisał(a):

Dolaczam sie do tego o czym pisza wiec tym samym przyznaje sie ze przynosze wstyd klubowi.
Przynosze wstyd klubowi tylko dlatego ze go wspieram w ciezkich chwilach i nie najezdzam na swoich pilkarzy czy trenerow.
Z jednym ale - interesuja mnie wyniki, chcialbym aby Wisla wygrywala wszystkie mecze, aby zdobywala rok w rok mistrzostwo Polski i grala w finalach Ligi Mistrzow i zeby rozpierdalala w pyl takie marki jak Chelsea czy Manchester. Ale niestety musze sie cieszyc z tego co jest, a jest tego bardzo duzo i jestem z tego dumny ze doczekalem takich czasow. Wiec cofam slowo "niestety". Moze w przyszlosci bedzie lepiej, co nie zmienia faktu ze teraz jest rownie zajebiscie. A moze nie.
Moze i by mi nerwy lekko puscily gdybysmy spadli do 2 ligi a nie gdy jestesmy czolowym klubem, jestesmy w gornej czesci tabeli, przegralismy raptem jeden mecz w sezonie z mocnym rywalem tylko dlatego ze Wisle ten mecz nie wyszedl i zagrala w nim najgorzej od kilkunastu sezonow.
Chyba dobrze ze pamietam czasy Unimilu gdy zasiadalo sie na trybunie na ktorej kwiatki i krzaki wyrastaly.
|
To Twoje ALE to dość spora różnica.. Już mi sie naprawdę nie chce tłuc grochem o ścianę, więc to będzie ostatni post dzisiaj. Tak jak w karaniu własnych dzieci, kiedy robią coś źle, tak i w krytyce piłkarzy po meczu nie widzę nic złego.. Oczywiście jeśli jest kulturalna (i tu pytanie: przy każdej krytyce krytyki pada słowo: bluzgi, ironia, chamstwo - dobrze się czujecie?). Co to za jakiś durny pogląd, że jak ktoś rzuci parę gorzkich słów w jednym czy drugim temacie to oznaka braku wierności/dumy/szacunku

!!! I skąd już zupełnie durnowaty pomysł, że to brak wsparcia? To jest własnie oznaka, że nie jest Ci to obojętne. Kibic powie swoje trzy zdania po przegranym meczu, a na następnym znów będzie stał w zimnie i dopingował z całych sił albo przeżywał jakby to jego dziecko grało. Nigdy więcej nie dam się wplątać w tak idiotyczną dyskusję mam nadzieję.
Ktoś pisał o dumie honorze w związku z Mario,, Niektórzy nie boją sie mówić prawdy i spotykając piłkarza potrafią z nim rzeczowo porozmawiać, zamiast włazić w tyłek. I uwierz: ONI TO DOCENIAJĄ!