|
Gwoli wyjaśnienia:
-Panowie, trochę kultury nie zaszkodzi, a wyzywanie zawodników jest nie na miejscu. Oczywiście każdy ma prawo myśleć o nich co chce, ale wypada ubrać to w jakieś ludzkie słowa.
-Z drugiej zaś strony należy zrozumieć tych wybitnie wkurzonych. Można kogoś nazwać kibicem sukcesu, ale spójrzcie, wielu z nas jest w wieku licealnym czy też na studiach. Chyba nikt nie był praktykującym kibicem mając mniej niż 10lat... Stąd też wielu z nas pamięta tylko Wisłę Cupiała. Wisła Cupiała, to z kolei klub bogaty w sukcesy więc wielu jest kibicami tegoż sukcesu. Porażka boli, a każda w wczorajszych bramek była jak nóż w serce i to każdy zapewne zrozumie.
Natomiast co do gry... W drużynie nie dzieje się dobrze. Wisła gra w kiepskim stylu. Dotąd wymęczone zwycięstwa (ale jednak zwycięstwa) zasłaniały nieco prawdziwy obraz gry. Z Polonią Bytom u siebie 1:0, wyjazd do Warszawy i niby 2:0, ale gdyby Polonia wykorzystała przewagę z początku meczu naszym znowu mogłyby być podcięte skrzydła. Wymęczony u siebie Bełchatów, a do przerwy powinno być 3:0 dla nas. Meczu z Cracovią, to chyba nie trzeba nikomu przypominać. Co to za styl te długie wrzutki na obstawionego Brożka, który i tak do gigantów nie należy. Jak padła bramka z Lechem? Otóż po szybkiej wymianie piłki po ziemi. Największe sukcesy w tej rundzie? Z pozoru te najtrudniejsze mecze Beitar i Barca. I tutaj nasuwają się ciekawe wnioski. Może nasi nie mają mobilizacji do gry w lidze albo oszczędzają się na puchary. Brak mobilizacji z kolei obciąża trenera. Nie wiem czy się ze mną zgodzicie, ale moim zdaniem Skorża, to najinteligentniejszy trener w lidze, ale w zestawieniu z Michniewiczem czy Smudą brakuje mu silnej osobowości. Moim zdaniem też zbyt przywiązał się do nazwisk.
|