Pawełek powinien zdawać sobie sprawę, że zdecydował się na zawód, który wystawia go na ocenę i osąd, a bramkarza dotyczy to szczególnie - nie ma co się temu ani dziwić ani na to oburzać.
Zwyczajna sprawa, że po dobrej grze większość "nosi go na rękach" w swoich postach; po meczy takim jak wczorajszy obrywa mu się krytyka. Taki zawód.
Co innego styl krytyki - minimum kultury obowiązuje tu jak wszędzie, i jak wszędzie nie wszyscy się z tego wyrabiają.
Mario, moim zdaniem, przesadził wczoraj ze środkowym palcem w reakcji na oklaski po złapaniu łatwej piłki (nie było tam mowy o klęciu na niego czy obrażaniu w tym momencie). Nieco złośliwości, wyrażonej w tyle cięty co kulturalny sposób nikogo nie obraża.
e napisał(a):

|
Na kazdym z sektorow jest dobra ekipa ktora jest z Wisla na dobre i zle.
|
Być z Wisłą na dobre i na złe nie jest równoznaczne z utratą możliwości oceny sytuacji.
Na dobre i na złe są z Wisłą ci, którym się czasem coś nie podoba i nie obrażają się na klub czy zawodnika mimo, że go skrytykują (nie obrażając) nawet nieco złośliwie.
Nie jest sztuką być na dobre i złe gdy z założenia nie odróżnia się jednego od drugiego.
PS. Mimo, że grę Pawełka oceniam jako bardzo kiepską nie obrażałem, nie wyklinałem, nie wygwizdywałem go w czasie meczu.