|
I się zaczyna gdybanie... Bo jakby był Lewandowski , Iwański , Kosowski , Paulista, Dudu w Wiśle to byśmy wygrali z Lechem i tupanie nóżką na "Łysą Pałę". Takie myślenie jest bezsensu. Wisła mając bardzo silny skład , wyrównaną ławkę potrafiła przegrać np. z Legią 5-1 i co z tego i tak zdobyliśmy MP . Jak ja nie lubię takiej skrajności. Jak wygraliśmy z Beitarem czy z Barceloną to się wszyscy rozpływali nad tym jaki to Skorża super ,że potrafił mimo braków kadrowych tak ustawić drużynę ,żeby wygrała. Teraz jedna porażka stanowi przyczynek do formułowania takich karkołomnych tez ,że na wiosnę będziemy gonić czołówkę. Czyli tą czołówką co ma być Polonia W. , Lech , Legia może Ruch. Ludzie w piłce nożnej potrzebne jest szczęście. Na 10 spotkań z Lechem, Wisła wygrałaby z 7-8 razy. Mieli swój dzień i tyle. Wszyscy ubolewają nad tym ,że liga słaba. Teraz po 5 kolejkach 5 drużyn ma 10 punktów. Niestety ale jeżeli się ta tendencja utrzyma to już w tym sezonie Wisła będzie musiała przestać grać na stojąco ,żeby wygrywać.
Teraz o transferach. Prawdą jest ,że minione okienko transferowe nie rozpieszczało nas, ale mamy określone realia budżetowe (dług ,którego strażnikiem jest RN). Pewnie ,że łatwo oskarżyć RN o przesadną "oszczędność" i powiedzieć przecież mieli kasę za Dudkę więc dlaczego nikogo nie kupili. Sądzę ,że nie kupili dlatego ,że pieniądze z Dudki poszły na kompensację wydatków z wcześniejszego okienka (Łobodziński , Jirsak). Mało kto też bierze pod uwagę ,że utrzymanie klubu w należytym ładzie funkcjonalnym sporo kosztuje (pensje,podatki,dzierżawa stadionu,zgrupowania,inne koszty). Od jakiegoś czasu jaskrawo widać ,że Jacka Bednarza (oby pracował w Krakowie jak najdłużej) z udziałem trenera Skorży i funduszy Cupiała w najbliższym czasie czeka bardzo trudne wyzwanie. Przebudowa drużyny. Widzimy schyłek Zieńczuka, Cantoro, Głowackiego, Baszczyńskiego, Niedzielana, Sobolewskiego. Oczywiście mamy kilku bardzo ciekawych perspektywicznych zawodników (Diaz, Boguski, Jirsak, Brożki, Łobodziński...) ale cały szkopuł leży w tym ,że i tak czekają Cupiała w najbliższym czasie spore wydatki. To będzie prawdziwa próba , przede wszystkim jeśli chodzi o polski rynek gdzie niestety ale jest spora konkurencja.
Dzisiaj pisze się o Lechu jakich to super piłkarzy, pozyskał jak to rozsądnie gospodarują na Bułgarskiej. OK. Tylko zadajmy sobie pytanie - gdzie był Wielki Lech przez ostatnie 10 lat ? Gdzie był Wielki Lech jak Cupiał wydawał miliony złotych na zawodników przez minioną dekadę (i to powiedzmy sobie szczerze wielokrotnie zawodników b.dobrych)? Poczekajmy z przypinaniem orderów i ochami i achami jak Lech trzy razy pod rząd , rok po roku zdobędzie MP. Poczekajmy aż Lech będzie grał w 1/8 pucharu UEFA lejąc europejskich potentatów.
Ostatnio edytowane przez Bronex : 15.09.2008 o godz. 16:43.
|