|
PS ta porażka będzie długo śmierdzieć i mam nadzieję że piłkarze zdają sobie z tego sprawę. Nie wiem co oznaczały gesty po 1 straconej bramce(czego wyrazem była następna i kolejne sytuacje). Lech zdobył bramkę dość przypadkowo a nasi zachowywali się jakby nagle zobaczyli że doznają pogromu. Może jeszcze pamiętali Barcelonę i wiedzieli ze kolejne bramki to kwestia czasu? Może nauczyli się nadstawiania drugiego policzka.
Do następnej rundy mistrzem Lech, a powiem więcej. Nie sądzę żebyśmy w tym składzie w Poznaniu wygrali więc być może do końca roku pyry będą patrzeć na nas z góry.
Pyry które mają szczęście w losowaniu UEFA, które chcą nas zdetronizować, które są miłośnikami Cracovii.
A nasi piłkarze położyli się przed nimi na kolanach. BRAWO!!!!
|