Maćko napisał(a):

Proszę o pozostawienie tego posta...
Powiedzieć Wam coś szczerze?
Naprawdę, cieszę się, że zdarzył nam się taki mecz(tak, wiem, zaraz KS pojadą po mnie, jak po łysej kobyle).
Wiadomo, szkoda, że z kuchenkami, ale dla mnie mecz naszych grajków z tymi od nich to nic w porównaniu do derbów czy...Nawet meczu z Legią. Lepiej, że teraz niż kolejkę wstecz.
A dlaczego mnie to cieszy?
Po tym meczu widać, kto jest kibic, a kto ****a. Tylko tyle. Sezon bez porządnej porażki to sezon "bez przerzedzenia"(czyt. pełen dziwnych ludzi na trybunach).
Proszę Cię, nie przychodź na niego w ogóle. WISŁA NIE POTRZEBUJE TAKICH "kibiców"!
Szacunek dla wszystkich wiernych, pieprzyć chorągiewki.
|
Co się tak burzysz. Łobodziński wyraźnie olewa grę. Nie wiem jak wogóle Skorża mógł wystawić takiego leniwca na tak ambitny, waleczny, wybiegany zespół. To co zrobił wczoraj Lech z Łobodzińskim to było po prostu zdeptanie. Koleś nawet piłki nie dotknął. Dopóki nie nauczy się ambicji, nie nauczy się zabiegania rywala nie zasługuje na grę w Wiśle.
Również Diaz na lewej obronie to masakra. Jedyna pozycja na której ten chłopak jest dobry to stoper. Ile trzeba przekonywać o tym Skorżę. Moim zdaniem powinniśmy wczoraj zagrać Zieńczukiem na obronie.
Przeraża że Skorża przestał się uczyć na błędach. Cały czas stosuje uparcie te same założenia dotyczące wyjściowego składu. Może to człowieka denerwować że pozwala na tyle gwiazdom typu Łobodziński czy Cantoro, a właściwie dobija jego bezgraniczne zaufanie do tych piłkarzy.
To że Skorża że nie przewidział że Diaz na lewej obronie to będzie woda na młyn Lecha(Peszko, a i Stilic specjalnie ustawiał się na wolnego Diaza, w zasadzie cały Lech było ustawiony asymetrycznie na stronę Diaza). To jest skandal co wczoraj zrobił Maciek wystawiając ślimaka do wyścigu z antylopami.
Skorża to Skorża tamto.... ale najbardziej dobija fakt że w Wisła już nie ściąga najlepszych piłkarzy w kraju. Że właściwie nawet nie ściąga piłkarzy najbardziej utalentowanych.