Przyznam ze trudno sie pozbierac po takim lomocie......My nie przegraliśmy tego meczu, to był blowout !!
Lech pokzał Wiśle miejsce w szeregu a najbardziej boli że zrobił to na Reymonta. W największym szoku są pewnie ci którzy kompletnie bagatelizowali oznaki kiepskiej jakości gry naszej drużyny. **** ze stylem, ważne że wygrywamy po męczarniach 1 - 0 z jakimiś ogórami z Bytomia czy Sosnowca i mamy kolejne 3 punkty. Później ochy i achy z jaką to przewagą zrobilismy mistrza ale to nic że wiosna to była w naszym wykonaniu padaka do kwadratu. Każdy przejaw konstruktywnej krytyki to płakanie bo najważniejsze że wygraliśmy 1-0 z Barceloną i jesteśmy zajebiści ale **** z tym że mogli nam na spokoju walnąć 4 bramki bo sytuacji mieli co nie miara. I żyją sobie tak niektórzy w błogiej nieświadomości aż tu nagle przyjeżdża mocna drużyna z polskiej ligi

i wali bramę za bramą - szok. Mam nadzieję że to twarde lądowanie na dupie jakim był wczorajszy mecz z przyjaciółmi koszernych uświadomi niektórym że symptomów choroby nie należy lekceważyć.
Zgadzam sie że każdy piłkarz Wisły powinien być wspierany przez kibiców. Trzeba to jednak robić w granicach rozsądku bo wszystko ma swoje granice. Każdy piłkarz powinien zdawać sobie sprawę ze jego gra podlega ocenie kibicow i mediów. To nie jest przedszkole żeby wszystkich klepać po ramieniu tylko Wisła Kraków, klub z ponad 100 letnią tradycją i jeśli sie cos partaczy to trzeba miec swiadomosc ze spotka sie to z krytyką bo bramkarz Mariusz Pawełek skończy kiedyś karierę ale na kartach historii naszego klubu pozostanie klęska z Lechem Poznan i to jest dla mnie najwazniejsze. Jak ktoś jest słaby ale przywiązany do klubu to niech idzie grać do Kmity albo Niedźwiedzia a na Reymonta przyjeżdża w charakterze kibica wspierać swoją ukochaną drużynę tak jak inni kibice. Nie widzę powodów żeby teraz klepać Mariusza po plecach i mówić, nic się nie stało. Otóż stało się, zapieprzył chłopak 2 bramki i trzeba to powiedzieć głośno a on powinien posypać głowę popiołem a nie pokazywać środkowy palec kibicom. Czego on się spodziewał, oklasków

Może mu powinniśmy pomnik strzelić za to że nie zachował się jak ten buc z Rumunii

Żeby była jasność, nie on jeden jest winowajcą wczorajszej porażki ale duża część odpowiedzialności spada na jego barki.
Myślę że wczorajszy mecz może być największą lekcją dla Maćka Skorży. Pokazał on dobitnie że pewne zestawienie personalne z mocnym przeciwnikiem po prostu się nie sprawdza. Mauro Cantoro nie ma już tej motoryki co kiedyś by grać defensywnego pomocnika. Na tej pozycji trzeba zapierdalać tak jak Radek Sobolewski (wielkie brawa za ambicję, serce do gry – najlepszy Wiślak na boisku) a nie człapać po boisku. Mauro należał do moich ulubieńców ale na chwilę obecną nie prezentuje takiej klasy jak kilka lat temu i jest najnormalniej w świecie za słaby. Jest znacznie lepiej gdy na jego pozycji gra Tomas Jirsak. W odbiorze jest lepszy od Mauro i potrafi zagrać dobrą piłkę do skrzydła albo na Pawła Brożka. Można to było zobaczyć już w kilku meczach wiosennych i dziwie się że Maciek Skorża z uporem maniaka wystawia Mauro do gry. O Łobodzińskim nie chce mi się nawet pisać. To że ten chłopak gra w Wiśle to największa wtopa transferowa w erze Cupiała. Lantame Ouadja był od niego lepszy bo był za darmo!! Panie Maćku jakim cudem on wychodzi w pierwszej jedenastce

Czy na prawym skrzydle nie może grać Rafał Boguski który świetnie się czuje w grze kombinacyjnej

Mając obok siebie takich zawodników jak Jirsak i Baszczyński (lub Singlar który widać że wie o co chodzi w grze do przodu) rozruszałby naszą prawą stronę. Czy Niedzielan nie może grać w ataku razem z Pawłem Brożkiem

Rok temu przed kontuzją ich współpraca wyglądała bardzo dobrze więc dlaczego teraz nie może tak być? Żeby gra w ataku się dobrze układała muszą być wypracowane pewne schematy a Niedzielan siedząc na ławie nie zgra się z resztą drużyny (stąd nie dziwota że nie zachwyca). Myślę że trzepanie dupy jakie zafundował nam Lech otworzy oczy również naszemu trenerowi który w poszukiwaniu optymalnego zestawienia pierwszej 11 poszedł w złą stronę. Wierzę w Macieja Skorżę i mam nadzieję że wyciągnie wnioski z tej kompromitacji.
Na koniec kilka słów do RN. Jest takie powiedzenie, jak sobie pościelesz tak się wyśpisz. Dlatego niniejszym składam moje serdeczne gratulacje Panom z Rady Nadzorczej za wzorową reinwestycję środków ze sprzedaży Dariusza Dudki w letnim okienku transferowym. Brawo Panowie, od razu widać że właściwi ludzie na właściwym miejscu.
BRAWO BRACIA WIŚLACY ZA DOPING. MIAZGA !!!!!!!!
Pozdrawiam
P.S. Co do Lewandowskiego. Przy transferach zawodników o których bije się kilka klubów kluczowe znaczenie ma determinacja klubu. U nas takowej nie było więc nie dziwie się że Lewandowski CHCIAŁ grać dla Lecha.