|
Bez komentarza odnosnie wczorajszego meczu. Jedyna rzecz jaka rzuca mi sie w oczy to gra Pawelka w bramce. Mozna tez odniesc dziwne wrazenie ze rownowaga musi byc w przyrodzie. Tak jak my ogralismy Lecha po katastrofa;nych bledach Dolhy tak teraz oni nas ograli po katastrofalnych bledach Pawelka(jedna bramka na pewno na jego konto) oraz calej Formacji defensywnej. Tak grajac w obronie nie jestesmy w stanie wygrac ani nawet zremisowac meczu z Tottenhamem. Swoja droga to juz drugi mecz kiedy tracac dwie bramki w pierwszych minutach meczu przegrywamy mecz tracac 4 gole.
|