Na spokojnie obejrzyjcie sobie bramki :
Murawski 0:1
Stilić 0:2
Bandrowski 0:3
Ech, gdyby Wisła pokazała przynajmniej przez pół godziny futbol z okresu pomiędzy 50. a 55. minutą...
Boguski 1:3
Lewandowski 1:4
Nie można wyrzucać połowy składu po takim meczu. Zadecydowały katastrofalne błędy indywidualne(bramkarz) i formacji (linia obrony!):
# pierwszy gol na konto Pawełka (takie strzały to normalna sprawa, ale... nie ma prawa wpaść - bramkarz zupełnie cofnął ręce).
# druga bramka to dobry, silny strzał Stilicia, ale wpadło tylko dzięki podwójnemu rykoszetowi. A kto wcześniej podarował Lechowi prezent w postaci znakomitej sytuacji? Głowacki - faulując 20 metrów przed bramką.
# trzecia bramka - znów winę ponosi Pawełek, to NIE MA prawa wpaść.
# czwarta bramka - ofsajdy nie działały dziś kompletnie, obrona Wisły poszła do przodu i została ukarana. Było po meczu.
Dramatycznie grała
obrona: dopuszczała do wielu okazji dla rywala. A że Pawełek miał fatalny dzień - wszystko wpadało.
Pomoc i atak strasznie pasywnie, bez wystawiania się, cała ilość niecelnych podań. Jakość gry drużyny można poznać po statystykach podań - dziś było beznadziejnie, poza kilkoma momentami (patrz akcja zakończona bramką Boguskiego). Lech miał w całym meczu trzy okazje sam na sam. Raz rzut wolny tuż sprzed pola karnego. Wisła odpowiedziała tylko jedną (!!!) naprawdę dobrą akcją.
Nasz bramkarz nie jest skreślony, w Londynie może zagra dobrze. Ale może i nie. Pokazał niestety, że w ważnych meczach w 100% (ba, nawet w 70%...) polegać na nim nie można. I trzeba albo zmienić bramkarza albo wzmocnić obronę. A najlepiej jedno i drugie. I to nie jest refleksja pod wpływem chwili, nie pamiętam meczu AD2008, w którym nasz bramkarz udowodnił, że mógłby stanowić podporę Białej Gwiazdy. Nie ma co wskazywać na pojedyncze interwencje, takie się zdarzają. Na ligę jest OK. Ale w meczach w PUEFA i ze ścisłą czołówką ekstraklasy Pawełek zwyczajnie nie wytrzymuje presji.
Ten mecz powinien był się zakończyć wynikiem 1:1. Lech byłby zadowolony, a Wisła i tak miałaby nauczkę bez gigantycznego kaca, jaki ją czeka w najbliższych dniach :/ Szkoda.