Wyświetl pojedynczy post
ichigo
Senior Member
 
Od: 08.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#272
Stary 14.09.2008, 18:53. Skorża
Żenujący mecz w wykonaniu Wisły, zero ambicji, myśleli chyba, że na stojąco wygrają. Na pierwszą połowę po prostu żal było patrzeć. Ciągłe próbowanie długich piłek w pole karnem brak jakiegokolwiek pomysłu na rozegranie akcji. Gracze Lecha wchodzili w naszą obronę jak w masło, no ale ostatnio w każdym meczu jest inne zestawienie obrony. Postawę Pawełka lepiej przemilczeć, w poprzednich meczach mieliśmy masę szczęscia, że po jego kiksach nie traciliśmy goli. Dziś tego szczęścia zabrakło i sam sobie wrzucał piłkę do siatki niczym Dolha rok temu.
Skorża też niestety nie jest bez winy, za wielki błąd uważam wystawienie Głowackiego od początku. Diaz ma za sobą 2 pełne mecze i długą podróż z Ameryki więc miał prawo być zmęczony, grał nienajlepiej ale przynajmniej walczył jako jeden z nielicznych. Wg mnie lepiej byłoby wystawić Zieńczuka na lewej obronie a w pomocy Małeckiego, no ale ciężko przewidzieć co ten drugi by pokazał.
Skorża jest za bardzo przywiązany do nazwisk, bo nie mam zielonego pojęcia co w podstawowym składzie robią Łobodziński i Cantoro(kosztem Jirsaka). Od jakiegoś czasu graliśmy Cantoro-Sobolewski-Jirsak w środku pola i sprawdzało się to w miarę dobrze, więc po co to zmieniać przed tak ważnym meczem?
Co prawda nie ma żadnej gwarancji, że wtedy graliby lepiej, ale w działaniu Skorży nie widzę żadnej logiki :/
"Eksperymenty taktyczne" na takich rywalach jak Lech czy Legia w zeszłym sezonie to chyba nie jest najlepszy pomysł.

Po czymś takim ciężko być optymistą przed Tottenhamem, no ale trzeba wierzyć...
Odpowiedz cytując