|
Ten Łobodziński to wogóle do nowoczesnej piłki nie pasuje bo on stoi a tu trzeba biegać cały mecz bez zatrzymania. Jak się nie biega to jak można być lepszym od kogoś kto biega.
Cantoro nie 1 raz pokazał jak jego gra jest wolna. W obronie też już słaby i naprawdę nie widzę go w składzie Wisły. Średnie mecze przeplata słabymi. Dobrego już nie zagra.
Cleber- cień zawodnika, niestety lata robią swoje i osobiście widzę parę Baszczyński Marcelo jeżeli tylko Brazylijczyk potrafi grać.
Diaz- to że Skorża wystawia tego kolesia na lewej obronie to świadczy o słabym kunszcie tego trenera. Każdy widzi że nazwiska reprezentanci itp nie grają. Diaz jest wolny co widać w każdym meczu. Jako stoper tak, jako lewy obrońca za słaby nawet na ławkę.
Singlar- gość gra dobrze i chyba nikt nie powie inaczej.
Sobol- bardzo dobry mecz ale w 2 połowie, w 1 za mało konstruktywny, za proste rozwiązania.
Zienczuk- jak zaczął biegać to mu wybaczyłem że przez 5 meczy odstawiał padakę i przez 70 minut tego meczu też. Może Marek zrozumie że dobry może być tylko gdy cały mecz biega.
Głowacki- słaby. Moim zdaniem Baszczynski pokazuje że jest lepszym stoperem niż Głowa. Głowacki często popełnia feralne w skutki błędy. Niestety uważam że obecnie na srodku powinien grać Baszczu i to nie tylko w tym meczu bardziej mi się podobał.
Pawełek- to co wyprawiał dzisiaj ten piłkarz to było jak występ klauna w cyrku. Sądzę że to jego ostatna runda jako podstawowego bramkarza. Kulminacja beznadziejnych meczy z początku sezonu. Słaba technika bramkarska
Boguski- na boku dobrze, w środku słabo.
Jirsak- normalnie, dopóki nie przyszedł do ligi Stilic mógł imponować teraz niestety w cieniu lepszego kolegi z którego już raczej nie wyjdzie do czasu kiedy Stilica wykupi zagranica.
Wstyd mi za to bo wyśmiałem kolegę który powiedział ze Lech Wisłę rozjedzie i wygląda na to że teraz sam będę pośmiewiskiem. Różnica w kunszcie piłkarskim, łatwości operowania piłką, przyjemności z grania była ogromna.
|