|
Kilka czynników złożyło się na tą klęskę:
- ogólne rozprężenie po meczach Pucharu Ekstraklasy, które Wisła zwyczajnie odpuśiciła; nie wydaje mi się żeby z drużyną było coś nie tak, po prostu brakło zaangażowania w poczatkowej fazie meczu
- powrót kilku graczy po kontuzji co zaowocowało ich mniej pewną grą (głowa, Pawełek i może też Brożek)
- dużo szczęścia Lecha na początku spotkania: bardzo szybko dwie strzelone bramki, w tym gol po rykoszecie - typowy fuks
- drużyna częściowo już chyba myślami była już na meczu z Tottenhamem
Wnioski:
- nie wydaje mi się, żebyśmy mięli do czynienia z jakimś większym kryzysem, W Londynie na pewno zagramy dużo lepiej
- mimo porażki nadal jesteśmy przed Lechem w tabeli
- w kwestii wzmocnienia kadry nic się nie zmieniło, nadal potrzebujemy konkurenta dla Pawełka, rozgrywającego i skrzydłowego lub dwóch oraz ewentualnie rezerwowego środkowego napastnika ale nawet bez tych wzmocnień pozostaniemy głównym choć nie zdecydowanym faworytem ligi ale przynajmniej część spośród tych pozycji powinna być wzmocniona jeśli chcemy mamy skutecznie walczyć o obronę tytułu
- jeden mecz, nawet zakończony największą klęską jaką można sobie wyobrazić jeszcze nigdy nie zdecydował o mistrzostwie, teraz straciliśmy okazję do odskoczenia rywalom, walka o tytuł będzie bardzo zaciekła, przynajmniej w rundzie jesiennej
|