|
Pablo -- Wisle kochac zawsze nalezy, ale tu nie o to chodzi. Poprostu zagrali strasznie pilkarze i to jest fakt. Do tego nie jest to pierwszy mecz.. Po Slasku cos sie spieprzylo i dalej to trwa.. Gra obronna to zenada poprostu. Cantor gra tak, ze mnie oczy bola jak na niego patrze, a dalej Skorza laduje go do I skladu. To mnie neisamowicie isyrtuje, bo ustawienie Cantor-Sobol, powinno byc w meczach gdzie mamy sie totalnie bronic, a nie atakowac.. I kazdy to wie, ze to nie sa pilkarze kreatywni, a dalej graja razem w srodku.
Sprawe Lobo przemilcze, bo myslalem ze sie chlop obudzi, a tu zonk.
Zreszta nie bylo pomyslu, checi, pressingu etc. nic nie bylo(jakby powiedzial Konon..) i to martwi, moze ich Maciek wyciagnie z tego dola, ale na razie jest krucho strasznie. Teraz Tottenham i patrzac na ten mecz, duzych szans nie mamy, ale gdzies tam wierze w Skorze, ze moze wykorzysta fakt tej upokarzajacej przegranej, aby naszych na 120% zmobilizowac..
|