Zobaczymy, czy z Lechem czy Wisłą się "zwróci". Choć w sumie Legia gra tylko na krajowym podwórku(ambicje pewnie też sięgają tylko tego), a prawda jest taka, że na naszą marną ligę, a dokładnie mecze z PB, GKS czy ŁKSem Iwański jest zawodnikiem dobrym. Nawet z dużą oponką, po nieprzespanej nocy i spożyciu kilku "napojów".
Swoją drogą to "wielkie hiszpańskie wzmocnienia" wywołują u mnie salwę śmiechu.
RYSIEK SZUL!
