co do Cracovii
mam wrazenie, że Doktor dobiera sobie piłkarzy pod kątem psychiki, wybiera raczej miętkich gości, by móc z nich na spotkaniach w kręgu lepić postaci o jakich śni.
NIestety(?), w Amice mu sie jakos udało(jaką psychike mieli goście zWronek sami sie przekonaliśmy nie raz...) a w Cracovii wychodzi to co wyjśc musi: gówienko.
Zero charakteru, zero pomysłu, zero wiary w siebie.
Drużyna nieudaczników. Kupuja tam młodych robią z nich mieczakó i wszystko lepi sie w szarą bezbarwną masą.
Czy jest drugi taki klub, z którego w ciagu 5 lat nie wypłyneła żadna 'gwiazda'?
to nie przypadak, po kłopotach z niepokornymi duet prof-dr szuka czegos na kształ ciot. Niestety jak na boisku nie ma kto tego szarpnąć to wychodzi to co wychodzi.
jak olbrzymim obciążeniem jest praca w Cracovii, pokazuje Giza w Legii, przesiąknął ta mentalnościa na wylot, jak z niej 'wyrośnie' to będzie juz ekspertem w C+
na szczęscie nie nasz to problem...
