Ogryzek napisał(a):

Strąk to grał akurat bardzo dużo u Kasperczaka. Kuzera z kolei wolał jeździć samochodem po kolegach niż grać w piłkę Mając Żurawskiego i Frankowskiego faktycznie ciężko było stawiać na młodego Brożka. Trochę przejaskrawiasz.
|
Na młodych
Brożków. I nie - nie przejaskrawiam. Mało to razy prowadziliśmy kilkoma bramkami a i tak Kasperczak trzymał młodych na ławce,albo wpuszczał w 85 minucie? To się później zemściło, gdy Brożek musiał nagle po odejściu wymienionej dwójki brać ciężar gry w ataku na siebie(mając porażających partnerów typu Kryszałowicz, Kuźba, Svitlica czy Radovanović). Pod tym względem Skorża jest o wiele lepszym trenerem, wystarczy spojrzeć na to, jak wprowadził do drużyny Boguskiego, Diaza, jak powoli próbuje Małeckiego, Mączyńskiego i Kowalskiego. Już pomijam, że to on wreszcie zdjął z Brożków odium "wiecznych talentów" na tyle skutecznie, że teraz wszyscy zachodzą w głowę dlaczego nie ma ich w reprezentacji.
Z całym szacunkiem, ale cieszę się, że Kasperczak już nas nie prowadzi - jego menedżerskie pomyłki odbijają się nam czkawką do dziś w osobie Dawidowskiego(a było ich znacznie więcej).
Co do Ouadji - tak, pewnie był za darmo. Podobnie jak Singlar, Marcelo czy Diaz. Ba - nawet Penksa, za którego nie zapłaciliśmy nawet złotówki to był transfer o niebo lepszy niż większość Kasperczaka.
Tyle, że u Kasperczaka "darmowy" znaczyło "trzeciego sortu grajek z Brazylii lub Afryki", a "za gotówkę" - "wybijający się młody piłkarz, który i tak zgnije u nas na ławce".