Wyświetl pojedynczy post
Bóg Trybun (objawion)
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#739
Stary 12.09.2008, 09:46
Zamiast gadać o poziomie czy innej truskawie wypadałoby zadać pytanie - jaką trzeba mieć wiarę w swój zespół, żeby wystawić przeciw SM kwartet drwali + defensywnego pomocnika?

Kubawiślak pisze, że chłopcy z SM nie mają techniki. Pozwolę się nie zgodzić. Mają dryg do piłki, jak wszystkie Italiańce. Tylko różnica między utalentowanym Franco z poczty a zawodowym piłkarzem Euzebiuszem powinna razić po oczach przede wszystkim w 2 dziedzinach: w przygotowaniu kondycyjnym i przygotowaniu taktycznym. I to profesjonalista Euzebiusz ma być tym silniejszym & kumatszym na boisku od zapracowanego pocztowca.

Teraz niech ktoś wyjaśni mi - kogóż to tak pieczołowicie asekurował podczas meczu nasz narodowy brytan Mariusz Lewandowski (przy całej sympatii do niego, konstruować nie umi, rozbijać by chciał, tylko nie bardzo było kogo w sobotę) - plejmejkera z kraju kawy który każdą akcję zaczyna dryblingiem, a może robił za dodatkowego stopera ("co 3 głowy to nie jedna, naszym celem Andy Selva!")?

Benhauer brnie w błędach. Piszczek poza szybkością nie ma żadnych argumentów piłkarskich, dokłada mu do towarzystwa walczaka Sagana, stawia na skrzydle Smolarka zamiast umieścić go jak najbliżej szesnastki rywali (spryt, gra pod faul, nos do bramek). Teraz spróbujcie zebrać do kupy takie towarzystwo i przeprowadzić składną akcję...

Jeżeli chciał narzucić tempo i rozpukać ich taktyką - to po co na boisku M. Lewandowski?...
Jeżeli chciał ich zajechać motoryką ( a takie mam niestety wrażenie) to po kiego na rozegraniu postawił na Rogera?..

Moc Yody gaśnie....
Odpowiedz cytując