Moim zdaniem to Polacy się skompromitowali dzisiaj. Sądzę ,że prędzej by ogoliła amatorów z San Marino reprezentacja polskich A-klasowych piłkarzy z LZS-ów i może w lepszym stylu. Prawda jest taka ,że póki co w tej drużynie jest paru chłopaków rokujących na przyszłość. Dobrze by było ,żeby prowadził ich w następnych meczach prawdziwy trener a nie mister tralala który ma pretensje do całego świata tylko nie do siebie. Mecz nudny momentami przyprawiający o mdłości. Myślałem ,że Leo będzie miał trochę honoru i po meczu ogłosi swoją dymisję. Tymczasem on postanowił kompromitować nasz kraj dalej za dobrą kasę co miesiąc. Poza żenującym stylem gry naszych kopaczy było kilka takich znamiennych rzeczy które mnie szczerze ubawiły.
1) Wypowiedź Juskowiaka o tym ,że piłkarze San Marino to jednak nie kelnerzy. Może lepiej byłoby powiedzieć szczerze i bliżej prawdy ,że Polacy to frajerzy.
2) Pytanie do Jop od Patyry : Czy "kochacie" Mistera Tralala i stoicie za nim murem? Jop: Tak oczywiście to wspaniały fachowiec. Nie dziwię się Jopowi ,że to mówi. Żaden normalny trener by go do składu nie wystawił w takiej dyspozycji . Nie jego jedynego z resztą.
3) Adaś Kokoszka w reklamie... hehehe . Ten chłopak chyba tylko będzie w reklamach grał póki co... śmieciuch mały.
4) Mister Tralala po meczu (jak zwykle merytorycznie) "Atmosfera wokół drużyny, nierówna murawa nie pozwoliły grać w piłkę" Frajerzyna ...
PS. weszło.com standardowo jedzie po Leosi jak po suce
http://www.weszlo.com/news/1110
Mnie zastanowiły dwa wątki wyszczególnione w tym newsie > ironiczny gest Ebiego po bramce< oraz ta sugestia o tym dobieraniu się do tłumaczki ... jak myślicie kto jest tym specjalistą .... ;-) (Iwińskiego z SLD nie typuję).